Aby tarcie pokonać, musi siła poruszająca ciało być mu równa. Dowiedziono, że wielkość tarcia, nie zależy od wielkości trących się powierzchni (tak, że niema różnicy, czy po desce przesuwamy np. cegłę leżącą czy stojącą), bardzo mało zależy od prędkości ruchu, natomiast jest tym większa, im większą jest siła przyciskająca ciało, będące w ruchu, do podstawy. Tarcia znieść nie możemy, można je jednak zmniejszyć, wygładzając możliwie powierzchnie trących się ciał, smarując je tłuszczami, zamieniając suwanie się ciała toczeniem na kółkach czy wałkach. Odwrotnymi sposobami zwiększamy tarcie (posypywanie ziemi w czasie gołoledzi piaskiem, nacinanie płyt kamiennych, hamowanie wozów, maszyn). Tarcie zwalnia ruch maszyn i zużywa bezużytecznie znaczną część ich pracy. Z drugiej strony, bez tarcia nie byłoby wielu zjawisk, nie moglibyśmy chodzić, ani biec, nie moglibyśmy niczego utrzymać w palcach, zawiązać supła, tkać, ani splatać, puszczać w ruch maszyn i t. p. Przód okrętu, kuli karabinowej, głowa ryby, dziób ptaka, są ostro zakończone, aby łatwiej pruły wodę czy powietrze. Im ciało ma większą powierzchnię, wystawioną na opór wody czy powietrza, i im prędzej się porusza, tym większy jest opór, na jaki ze strony takiego ośrodka przy ruchu natrafia.