Wiemy, że gdy promień pada na ciało przezroczyste, wówczas przechodzi przez to ciało. Jeżeli pada prostopadle do powierzchni tego ciała, wnika w nie w tym samym kierunku (pójdzie w kierunku BC); jeżeli zaś pada ukośnie (np. w kierunku DB) do powierzchni ciała, wówczas zawsze zbacza ze swego kierunku (więc nie pójdzie dalej po BE), czyli załamuje się. Wchodząc z ośrodka rzadszego do gęstszego (np. z powietrza do wody, lub do szkła), zbliża się w gęstszym do linii prostopadłej do powierzchni ośrodka (wchodząc np. z powietrza do wody w kierunku DB, zbliży się do AC i pójdzie np. po linii BF); odwrotnie, przechodząc z ośrodka gęstszego do rzadszego, załamuje się tak, iż odchyla się od kierunku prostopadłego (biegnąc np. w wodzie lub szkle w kierunku FB, wychodzi w powietrze w kierunku BI), zamiast biec dalej po BG).

Stąd pochodzi, że patrząc się w kierunku ukośnym ku powierzchni wody, widzimy przedmiot, np. punkt C, leżący na jej dnie, wyżej, np. w punkcie D, gdyż promienie, przechodzące przez wodę ukośnie (oznaczone na rysunku liniami cienkimi), wchodząc w powietrze, zbaczają jeszcze bardziej od kierunku prostopadłego i wpadają nam do oka tak, jak gdyby wychodziły z miejsca wyżej leżącego D; wiemy zaś, że oko nasze widzi przedmioty tam, skąd jakoby ich promienie do niego dochodzą.